|
Miłorząb dwuklapowy (cz. II)
Dzięki znaleziskom skamieniałości wiemy, że historia miłorzębu rozpoczęła się przed 250 milionami lat, w permie, w końcowej fazie paleozoiku. Najbujniejszy rozwój rośliny miłorzębowatych nastąpił w okresie pomiędzy jurą, a dolna kredą, trwającym 150 mln lat, kiedy rozpowszechniły się po całym świecie, osiągając maksymalna liczbę gatunków. Rodzaj Ginkgo pojawił się jeszcze w jurze, dlatego można go nazwać najstarszą istniejącą na ziemi rośliną.
W trakcie swego rozwoju przeżył miłorząb powstawanie i zatapianie lądów, pojawienie się ptaków, ssaków, innych roślin nagozalążkowych oraz okrytozalążkowych, a także zagładę wielu gatunków roślin i zwierząt. Dlatego w pełni zasługuje na stworzone przez Darwina miano "żywej skamieniałości".
Początkowo naukowcy umieścili go z licznymi innymi "iglakami" w rzędzie cisowatych. Jednak zdumienie budziły jego liście, bardziej przypominające spotykane u drzew liściastych, ale o unikalnym, dychotomicznym, widlastym unerwieniu. W dodatku zróżnicowane na dwa rodzaje - na długopędach skrętoległe, zwykle głęboko wycięte, zaś na krótkopędach skupione po kilka wokół jednego pączka, bez wycięcia [Foto1].
Osobliwa natura miłorzębu została potwierdzona po odkryciu w roku 1895 przez japońskiego botanika Hirase jego sposobu rozmnażania - otóż proces zapłodnienia następuje dopiero w kilka miesięcy po zapyleniu, często w opadłych już na ziemię zalążkach, w czym biorą udział opatrzone wiciami, ruchliwe plemniki - podobnie jak ma to miejsce u sagowców, paproci i roślin niższych, co wyróżnia go od pozostałych nagozalążkowych i okrytonasiennych [Foto2]. W związku z tym A. Engler zaproponował utworzenie odrębnego rzędu Ginkgoales, którego jedynym żyjącym przedstawicielem jest miłorząb dwuklapowy.
Miłorząb jest wysoko cenionym drzewem ozdobnym, wytrzymałym na mrozy [zwłaszcza w starszym wieku], odpornym na zanieczyszczenia powietrza, trwałym i długowiecznym [dożywa podobno do 2 000 lat], niezbyt wymagającym, choć światłolubnym. Często spotykany jest w miejscach, gdzie inne drzewa nie wytrzymałyby, ze względu na zbytnie zanieczyszczenia powietrza, np. na Fifth Avenue w Nowym Jorku. O szczególnej odporności i wytrzymałości miłorzębu na ekstremalne warunki świadczy fakt, że 4 drzewa tego gatunku przeżyły atak atomowy na Hiroszimę - z tego jedno w odległości ok. 1 100 m od epicentrum wybuchu - w miejscu, gdzie oprócz niego nic nie ocalało.
Za swoistą ciekawostkę można uznać bardzo rzadkie zjawisko, polegające na wykształcaniu się owoców i kwiatów męskich bezpośrednio na liściach - po japońsku nazwane ohatsuki [Foto3, Foto4, Foto5].
Ze względu na swoje walory od wielu wieków był sadzony w sąsiedztwie klasztorów na terenie Chin i Japonii, gdzie stare drzewa tego gatunku otaczane są czcią i troską - być może dzięki temu przetrwał do naszych czasów. Jest też jednym z częstych elementów ogrodów japońskich. Po sprowadzeniu do Europy zadomowił się tu jako ozdoba i ciekawostka licznych kolekcji, rezydencji magnackich i parków.
Najpiękniej miłorząb wygląda późną jesienią, gdy zielony kolor liści ustępuje miejsca złotej żółci [Foto6, Foto7, Foto8] - jednak okres ten trwa dość krótko, bo w niedługim czasie liście zaczynają opadać [Foto9].
Zdjęcia:
Foto 1, 2, 6, 7, 8, 9 © Adam Łapott
Foto 3 © http://www.xs4all.nl/~kwanten/thetree.htm
Foto 4, 5 © http://www.ne.jp/asahi/nature/teramoto/2-2-tonohara.htm
Adam Łapott
|